Tak. Widać wszędzie ,markiety napychają półki czym się da. Wchodząc po zakupy z wózkiem nie idzie się przecisnąć przez balety z towarem.
Wyciskając międzyminuty uszyłam wianek. Szycie to pikuś ,wypełnianie trochę schodzi. Wiecie jak się "pracuje" w domu to na ogół robi się dziesięć czynności na raz. Obowiązki domowe trzeba wykonać, a jak jest czysto przyjemniej się pracuje. Niestety mnie to wszystko bardzo dużo kosztuje. Układ pokarmowy odmówił posłuszeństwa, trzustka, żołądek. Czas zadbać o siebie, bo nikt za mnie tego nie zrobi :/ ;)
PS. Zlikwidowałam weryfikację obrazkową do komentowania postów.
Wyciskając międzyminuty uszyłam wianek. Szycie to pikuś ,wypełnianie trochę schodzi. Wiecie jak się "pracuje" w domu to na ogół robi się dziesięć czynności na raz. Obowiązki domowe trzeba wykonać, a jak jest czysto przyjemniej się pracuje. Niestety mnie to wszystko bardzo dużo kosztuje. Układ pokarmowy odmówił posłuszeństwa, trzustka, żołądek. Czas zadbać o siebie, bo nikt za mnie tego nie zrobi :/ ;)









